![]() |
Objazdowy punkt sprzedaży ryb, Bogatynia |
Tematyka
okoliczne obserwacje
(61)
fotopstryki
(54)
analog
(42)
zwidy i herezje
(30)
folklor
(29)
pies miejski
(28)
Czeskie klimaty
(24)
telefonografia
(22)
miasto moje
(17)
Niemcy
(16)
idiota stąd
(16)
komentarze do wydarzeń
(14)
wydarzenia w punkcie potrójnym
(14)
mediateka
(13)
otworkowo
(7)
warsztat
(7)
natura
(6)
widoki przemysłowe
(6)
krótkie portki
(5)
motoryzacja
(5)
tato
(5)
modne dodatki
(3)
architektura
(2)
cytując
(2)
czekając na koniec świata
(2)
opuszczone
(1)
piątek, 23 grudnia 2016
wtorek, 13 grudnia 2016
Praga panoramiczna
środa, 7 grudnia 2016
Mikołaje
wtorek, 29 listopada 2016
środa, 16 listopada 2016
Demontaż
czwartek, 10 listopada 2016
środa, 2 listopada 2016
Pierwszy listopada
poniedziałek, 31 października 2016
piątek, 28 października 2016
piątek, 21 października 2016
Jesień. Cmentarz ewangelicki, Bogatynia
Wczoraj jeden z moich czytelników/oglądaczy na koniec krótkiej, sieciowej konwersacji życzył mi dobrego światła. Dziś, z samiutkiego rana nic jednak go nie zapowiadało, ale po niespełna godzinie od mojej pobudki sytuacja zmieniła się diametralnie.
poniedziałek, 17 października 2016
Grzybiarz polski
![]() | |
Jagodzin, październik 2016 |
czwartek, 13 października 2016
Nowa religia
sobota, 8 października 2016
Telefonofotografia nad morzem.
![]() |
Pobierowo, sierpień 2016 |
Lato z hukiem zatrzasnęło za sobą drzwi. Jesień nadeszła dygocąca i zasmarkana. Piasek na plaży ostygł, a fale się podniosły. Ale ja tego nie widzę. Tu i teraz zamontowany w kieracie mogę sobie najwyżej powspominać obrazem. Zastanawiać się, czy kierat pcham ja, czy to on mnie wlecze...
środa, 21 września 2016
Sto lat temu w Opolnie
Patrząc na stuletnie obrazy przedstawiające te /lub inne podobne/ miejsca, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nigdy tam nie pada deszcz. Niebo zawsze było czyste, jeśli już były na nim chmurki, to tylko w formie mięciutkich pierzynek leniwie zawieszonych na pastelowym błękicie nieba.
Oczywiście mam świadomość, że chyba największym błędem w kompozycji reklamowego folderu dla miejscowości wypoczynkowej byłoby ukazanie go w strugach deszczu, a ponad to jest już tylko ukazanie go w oparach niekończącej się mżawki...
wtorek, 13 września 2016
Białopole, wrzesień 2016
piątek, 2 września 2016
sobota, 27 sierpnia 2016
Koniec lata
Siedzieli na ławce wspierając łokciami się na kolanach, ona z nogą na nodze obejmowała jego ramię szczupłymi dłońmi. Światło latarni ledwie co obmywało im twarze, bardziej oświetlało nogi i pod nogami chodnik, stojąca na chodniku u stóp ich pepsi i wiśniowa wódka dwustugramowa rzucały cień dość wyraźny na godzinie gdzieś jedenastej z minutami.
wtorek, 9 sierpnia 2016
Zaraza
Najpierw było tak, że zwinęły się liście od dołu. Później te nad nimi, te nad tymi i te obok, z obydwu stron. Zwinięte liście jęły wkrótce usychać, powód ich uschnięcia przenoszący się na coraz to dalej sąsiadujące części zielone nie był mi bliżej znany, jedynym wnioskiem jaki z tej sytuacji dało się wyciągnąć był taki, że wdała się jakaś "ZARAZA"
niedziela, 7 sierpnia 2016
Srima - Vodice
Bałkańskie słońce i drzemiąca pod skórą historia. Skomplikowana historia wzajemnych okupacji, najazdów, uciemiężenia na przestrzeni wieków. Jak pokazuje nam historia ostatnich dziesięcioleci - z historycznej puli wyciągamy odpowiednią kartę, i gramy nią aż się zacznie palić. Bałkańska pula jest bardzo bogata...
sobota, 30 lipca 2016
czwartek, 7 lipca 2016
Gołębie
Podobno gołębie rzadko opuszczają miejsca, w których jest im dobrze. Tym jest chyba dobrze, bo stado nie oddala się już od dość dawna.
czwartek, 30 czerwca 2016
Jeden do jednego
Nie znam się za bardzo; pomimo ukończonych przeze mnie czterdziestu lat życia nie wiem nawet co to rzut rożny - co nieraz uświadamia mi żona - o spalonym wiem jeszcze mniej, czyli poniżej "niewiele". Ale strzał Lewego w pierwszych minutach meczu, zawiedzione co rusz miny Ronaldo, Pazdan dosiadający w pędzie, na oklep, Ronaldo wcześniej wspomnianego, akcja-za-akcją i napięcie towarzyszące temu historycznemu wydarzeniu podrywają mnie co rusz z kanapy w gwałtownych emocjach,zaczynam pokrzykiwać wymachując rękami, poganiać biegnących, stopować atakujących /tamtych/. Na potencjalną okoliczność wygranej Polaków zaczynam wymyślać potencjalne szalone czyny jakich dokonać mógłbym na tę potencjalnie możliwą okoliczność. I myślę ponadto - kto poprawia grzywkę Ronaldo, jak kamera nie patrzy ???
sobota, 18 czerwca 2016
Panika
![]() |
Stan Miedzianki po meczu Polska-Niemcy, czerwiec 2016 |
Wzruszył mnie dziś, w tym wyjątkowo zaczynającym się dniu po całonocnych opadach deszczu, jeden obrazek; obrazek ów był wśród tych zarejestrowanych dziś przed południem moimi oczyma najsilniejszym doznaniem jakie wybiło się ponad to, co widziałem w "tak zwanym międzyczasie" krążąc po kapitalnie zarządzanej substancji okolicznej /miejskiej/ w poszukiwaniu symptomów tego, co lat jeszcze z dziesięć wstecz po całonocnych opadach deszczu nie wywoływało nawet setnej części emocji towarzyszących dziś letnim deszczom A.D. 2016, czyli - paniki.
środa, 15 czerwca 2016
poniedziałek, 13 czerwca 2016
Siódma rano, poniedziałek.
Ten czas, gdy nieliczni spóźnialscy truchtem na ostatniej prostej osiągają cel, do którego droga niespodziewanie wydłużyła się w czasie, wskakują i wyskakują z aut, dobiegają, dochodzą, w pośpiechu, niepodopinani, niezupełnie jeszcze zorganizowani, niewybudzeni liczą w myślach zaległości czasowe nie dostrzegać zdają się nastającego właśnie poniedziałku.
czwartek, 2 czerwca 2016
Pies miejski #27
Kim mógłbym być, ale nie jestem - patrząc wyżej. Jestem jaki jestem; to, że jestem tu taki jaki jestem, wynika z tego, że jakbym był takim jakim mógłbym być /ale nie jestem/, to bytność moja w warunkach w których jestem, i do jakich to warunków to kim jestem z urodzenia mnie predysponuje, byłaby niemożliwa, raczej.
czwartek, 12 maja 2016
czwartek, 5 maja 2016
Spectaculum Citaviae, Zittau 2016
czwartek, 28 kwietnia 2016
Pobierowo
Grubo przed sezonem. Całkiem pusto. Jeszcze nie pachnie przepracowana frytura, nie mrugają samochodowe bujaki, budy z goframi w posezonowym zawieszeniu służą za składowisko buforowe suchych, naniesionych przez wiatr liści. Zdziwienie człowieka z Trójstyku - "że nie pokradli tego wszystkiego, nie poniszczyli, na złom nie sprzedali..."
środa, 20 kwietnia 2016
Kapliczka, Wyszków
Odchodząca w niepamięć kapliczka przydrożna w Wyszkowie. Wraz ze zmianą pokoleniową, i będącą jej skutkiem /bądź też przyczyną/ zmianą społecznej świadomości inicjują się przemiany w sferze struktury tkanki społecznej zamieszkującej te do niedawna uchodzące za nieatrakcyjne do zamieszkania tereny.
niedziela, 10 kwietnia 2016
Dziesiąty kwietnia dwa tysiące szesnastego.
Zimno dziś, mży. Wtedy też mżyło, ale chyba było nieco cieplej. Wyszedłem do miasta, coś w samochodzie nawaliło wtedy. Sprzedawca, pamiętam, w sklepie motoryzacyjnym, wyszukiwał w katalogu jakieś części, może klocki, albo filtry. Stałem ostatni w kolejce. Przede mną trzech. Zaraz doszło jeszcze dwóch. Ten, który stanął za mną, zapytał - słyszeliście ?
wtorek, 5 kwietnia 2016
Pogranicze
Podzielona wieś, Kopaczów - Oldrichov. Niedziela, początek kwietnia. Ciepło, można wyjść, coś porobić...
niedziela, 3 kwietnia 2016
poniedziałek, 21 marca 2016
piątek, 18 marca 2016
niedziela, 13 marca 2016
W domu przysłupowym
Te ściany nie były malowane od kilkudziesięciu lat. Sześciopolowe okienka o szybkach grubości 2-4 milimetrów są jak najbardziej oryginalne. Jak i szyby w nich. Święty obrazek u wezgłowia łóżka
wtorek, 8 marca 2016
piątek, 4 marca 2016
Poranne mgły
Obrazek właściwy raczej dla wczesnej jesieni, niż późnej zimy/przedwiośnia. I nie chodzi tu o koparkę - bo ta od pór roku jest niezależna. Chodzi o zalegającą nad odkrywką mgłę.
czwartek, 3 marca 2016
Wczoraj i dziś, PGR Jasna Góra
Teren po byłym PGR w Jasnej Górze koło Bogatyni. Do niedawna funkcjonowała tu hurtownia napojów, od niedawna funkcjonuje tu wysypisko śmieci.
poniedziałek, 29 lutego 2016
czwartek, 18 lutego 2016
środa, 10 lutego 2016
wtorek, 2 lutego 2016
Simson
Simsona takiego dobrego mieć... Simsona takiego igiełkę, na niemieckich częściach, co mu pierścienie nie dzwonią, a pod górę idzie "na czwórce"...
środa, 27 stycznia 2016
Nadgraniczny incydent
Podobno zaczepiali jakiegoś wędkarza. Właściwie to jeden zaczepiał, jeden krzyczał coś przez rzekę do tego z drugiego brzegu. Ten z drugiego brzegu możliwe że odkrzyknął, co nie miało w całej tej sytuacji właściwie żadnego znaczenia, bowiem zarówno jeden jak i drugi nic z owego pokrzykiwania nie zrozumieli. Prawdopodobnie nie zrozumieli.
piątek, 22 stycznia 2016
Willa
poniedziałek, 18 stycznia 2016
Saneczki
Z auta wysiadło ich troje /psa nie liczę /. On, Ona i Ono. Ono wbite w znanych medialnie marek ciuszki, zapakowane szczelnie niczym parówka w osłonce, okutane tak, by zdolne było przetrwać arktyczną noc pod gołym niebem, niezdolne do swobodnego schylania się z powodu tego właśnie ścisłego zapakowania. Około zera, może jeden w plusie...
środa, 13 stycznia 2016
czwartek, 7 stycznia 2016
Auto "od Niemca"
Kiedyś kupno auta "od Niemca" było szczytem marzeń i zarazem jedną z najpewniejszych inwestycji uciułanych środków we własne cztery koła. Pogląd ten obowiązuje do dziś, ale...
poniedziałek, 4 stycznia 2016
Prawdy medialne
Fejsbuk zdaje się dziś być pierwszą linią frontu informacyjnej wojny. Ze zdecydowaną przewagą komunikatów krótkich, naładowanych emocjonalnie, bardzo często wyrwanych z kontekstu. Zmanipulowanych.
Subskrybuj:
Posty (Atom)