czwartek, 31 października 2013

Cukierek albo psikus...

 Nie wiem skąd to się wzięło. Nie wiem w sensie takim, że nie rozumiem jak i dlaczego łatwo się przyjmuje pewne obyczaje zesłane nam w pakiecie z osiągnięciami "zachodu", mające w ciągu dwóch - trzech sezonów ukonstytuować jako kolejna obowiązująca corocznie tradycja.

wtorek, 15 października 2013

Pies miejski #13

Wielkie psisko wylegujące się w rejonie ul. Bojowników, obojętny obserwator pobliskiego skrzyżowania.

wtorek, 1 października 2013

Syn chłopski.


 "I nie będzie tu jak kiedyś jak żem wstydzić się musiał za was i te wasze rudery, i wioskowość waszą wyzierającą z kąta każdego, jak nitka ze swetra, i kufajki wasze, i budy z blachy, pazury wasze żółte i gumiaki co dnia każdego ! Nie będzie !"