niedziela, 28 grudnia 2014

Kolęda

Zenit 12XP, Helios 44M-4, Superia 400 exp.?
  Zeszyciki od religii przygotowane leżą na stole, na jego rogu od strony fotela, fotel ustawiony tam, gdzie siąść ma wizytujący parafian duchowny.
 Obrus biały, na nim pasyjka, opłatek, miseczka z wodą i koperta. To wcześniej. Później do tego zestawu dochodził pilot, a jeszcze później - piloty. W przedpokoju zrobione miejsce na płaszcze. I to oczekiwanie. Od której chodzi - godziny, ulicy, numeru. To zawsze było wielką niewiadomą. Mimo zapowiedzi i umów nigdy nie szło zgodnie z planem. Z planem oczekujących przy owym stole. Z planem wizytującego zapewne szło zgodnie. Zerknięcia przez firankę, później przez okno. Wyjście na balkon i na klatkę. Nawet na ulicę, później na róg ulic dwóch. Porozumiewawcze znaki wśród sąsiadów. Kto widział, kto wie, u kogo był i co powiedział na temat dalszej drogi. Powroty z ulicy na klatkę i tam gdybania. To wcześniej. Później doszły telefony, telefony usprawniały znacznie proces lokalizacji księdza i przewidywania jego trasy.

  Ten chłód wiejący z kurtek i płaszczy, śnieg topniejący na dywaniku i wpisana w zeszycik piątka z uśmiechem, tubalny głos i zawadzający o rozpięty pod sufitem bluszcz pomponik. Rzut oka na zegarek. Rzut oka na stół, na ulicę, na obrazki, na dym ze zgaszonej świecy i zmiętą narzutę na fotelu. Sztywny kołnierzyk odświętnej koszuli. Bieluśki obrus na specjalne okazje. Nastrój taki na specjalne okazje. Ścierka w przedpokoju ściera krople z przyniesionego na butach śniegu.


 

4 komentarze:

  1. Ale wiernie opisałeś klimat tych wizyt duszpasterskich! wczułam się w role i przypomniały mi się czasy jak byłam małą dziewczynka i tak właśnie oczekiwałam z rodzicami księdza :) jeszcze cukierki czasami dawał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak właśnie było zazwyczaj. Bywały też "smaczki" będące przedmiotem chichów i dyskusji, niedyspozycje były i gafy...

      Usuń
  2. A czasem jeszcze wysyłało się patrol tzw. zwiadowczy:stryjek i kot ( pies mógłby okazać się nieprzewidywalny). No tak, telefony znacznie usprawniły proces lokalizacji. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Dużo tekstów, zdjęć jeszcze więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrol rozpoznawczy wysyłany był zawsze. Zdobycie wiarygodnej informacji to podstawa planowania.
      Będę się starał w tym Nowym Roku, postaram się :)

      Usuń

Dodając komentarz:
- jeśli masz stronę/bloga na innej platformie wybierz: "nazwa/adres URL'', gdzie w polu "nazwa" wpisujesz nazwę, w polu "URL" wklejasz adres strony/bloga. Jeśli nie posiadasz takowych - po prostu wpisz swój nick w polu "nazwa". Będzie miło zwracać się "po nazwie"
- jeśli wybierasz "Anonimowy" - na końcu komentarza wpisz swój nick.
Weryfikacja obrazkowa jest wyłączona. Dzięki za wpis.