środa, 3 stycznia 2018

Rejestr publiczny

   Lud dziś dostał do żarcia aromatyzowaną kość z prasowanych odpadów. Ciamka ją zawzięcie, kontempluje bukiet zapuszczonych aromatów, sączy zgliwiały szpik i pieje z zachwytu nad dotąd nieznaną pieszczotą zmysłową. Przeterminowaną i o nieznanym składzie, ale podaną w odpowiednim czasie i okolicznościach - słowem jednym określając - w punkt i miejsce...


   Przestępcy seksualni - ściślej - o podłożu seksualnym, prezentują się różnie. Są ci o gębach zakazanych jak archetypy bandyctwa, są prezentujący się jak zwykli debile, są czereśniaki o gębach prostych i szczerych na oko, są z pyska cwaniaki i takie drobne jak i grubsze skurwysynki, są niczym nie wyróżniający się kolesie, są niektórzy jakby zdziwieni własnym istnieniem...

  Są tacy całkiem świeżo po skazaniu, są tacy dwadzieścia kilka lat po skazaniu, po odwołaniach, są po zawiasach i po odroczeniach. Są tutejsi i nietutejsi. Tutejszych - trzech, tak podklepują
lokalni redystrybutorzy newsów. Sprawdzam - jest trzech. Są zdjęcia i dane. Komentarze w mediach społecznościowych.

  Są życzenia/żądania utylizacji, zduszenia, stłamszenia, likwidacji i tym podobne. I zdziwienia - tyle lat nikt nic nie powiedział, choć mijali się oko w oko trzy razy dziennie - no szok i już. Trza działać teraz. Żeby gęby jeszcze tych od dragów, tych od samochodów, od tujek skradzionych, od altan i od wywróconych śmietników pokazali. I tych i tamtych też - niech zapadają wyroki. Lud wyda wyroki, lud wykona.  Lud złapał smaka...
Lud będzie się tym żywił, będzie chwalił Pana Ministra.
..............................................................................................
 
  Widziałem dziś na mieście po raz kolejny samochodowego mordercę, pijanego zabójcę ze słynnego komunikacyjnego zdarzenia w tym grajdole. Widziałem go dziś za kierownicą, znieczulony mieszkaniem tu na pewne patologie siłą rzeczy uwagę zwraca się mniejszą, ale wpadający na chodnik celem zawrócenia w miejscu zdezelowany Seat siłą rzeczy przyciągnął moją uwagę. Kierowca znany mi z twarzy - opuchlizna alkoholowa jak za tamtych czasów - zjechał z ulicy imienia armii /albo żołnierzy/ na chodnik, po czym wykonując karkołomny zwrot ruszył z szaleńczym pędem w kierunku, w który ruszając kilka lat temu posłał na tamten świat Bogu ducha winnnego chłopaka....
Ruszył z rykiem silnika i zniknął za zakrętem.
Podobno ten, który wtedy przeżył, też tak widział go znikającego za zakrętem...
...


4 komentarze:

  1. Ech, zastanawiam się czy tacy ludzie mają sumienie ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem ujawnienie tak wybiórczych informacji /z pominięciem niektórych środowisk np. księży/ czemu innemu ma służyć... Taki kąsek na pożarcie, podrasowanie sondaży, złudne poczucie prawa i sprawiedliwości i takie tam pierdoły. Nieliczni racjonalnie będą potrafili wykorzystać daną im wiedzę. Pozostali niestety dostaną w łapy narzędzie linczu i to nie tych, co trzeba, bo skupią się przede wszystkim na najbliższych tychże. Już czują się zaszczuci, upokarzani, gnojeni - niejednokrotnie za ojców, z którymi od wyroków zasądzonych 20 lat temu nie utrzymują kontaktu, byłych żon nieświadomych zboczeń byłych mężów, matek, które wychowywały swoje dzieci /obecnych pedofilnych bydlaków/ na porządnych ludzi ale ...coś nie pykło. Niby słuszne a jakże krzywdzące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest, lud dostał do łapy pałkę, bo pałki tej oczekiwał. Pałka ta jednak świata nie naprawi...
      W pewnych /pominiętych/ środowiskach - moim zdaniem - wyroki raczej nie zapadają...

      Usuń

Dodając komentarz:
- jeśli masz stronę/bloga na innej platformie wybierz: "nazwa/adres URL'', gdzie w polu "nazwa" wpisujesz nazwę, w polu "URL" wklejasz adres strony/bloga. Jeśli nie posiadasz takowych - po prostu wpisz swój nick w polu "nazwa". Będzie miło zwracać się "po nazwie"
- jeśli wybierasz "Anonimowy" - na końcu komentarza wpisz swój nick.
Weryfikacja obrazkowa jest wyłączona. Dzięki za wpis.