poniedziałek, 3 grudnia 2012

Nie bądź Mamoniem.

-->

Proszę Pana, ja jestem umysł ścisły, mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem... (?) Nooo, poprzez reminiscencję, jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę ? ”
  - Tak wyraził swoje zdanie Mamoń na temat „formy bez treści” w znanym chyba wszystkim obrazie „Rejs”, tuż po tym, gdy forma owa została zdefiniowana jako ta „bez treści”. Zanim jednak padła ta kultowa teza, Mamonia zdanie było nieco inne - „Mnie się ta melodia bardzo podoba, choć pierwszy raz słyszę...” . Zaraz po - „formalnie mi się bardzo podoba”, które to było pierwszą oceną wykonanego prze uczestnika rejsu „numeru”. Trudno teraz określić, czy Mamoń lubi , czy interesują go piosenki nowe – można jedynie założyć, że chyba jednak nie. Lubi coś, co już słyszał i co lubi. Przez reminiscencję.

   Nowe nigdy nie miały łatwo. Nawet jeśli to "coś" zupełnie nowe nie jest – to
jednak może być nieznane. Niewidziane, niesłyszane. I wtedy właśnie jawi się jak coś nowego. Bo nieznanego. Problem jest z poznaniem nowego, jeśli się nie wie czy się spodoba. Paradoks Mamonia.
   Tak już jest. Lubimy słuchać tego,co znamy. Wykonawców chętniej tych już osłuchanych. I najlepiej, by program był podróżą wstecz. Same znane melodie, w oryginalnych aranżacjach. Takie jak kiedyś się słyszało i było i pięknie, i młodo. Spełnienie oczekiwań co do joty, bez zaskoczeń. Gwiazda jak nawiedza, o, to wtedy robimy tłok. Nowe raczej ma zdecydowanie mniejszą moc przyciągania. A niesłyszane tym bardziej. Co ciekawe - działa to raczej w odniesieniu do muzyki. Bo na filmy po raz drugi raczej się nie chodzi. Albo co do prezentów – raczej wskazana jest niespodzianka, a jeśli tej nie ma – to niepowtarzalność, nikt przez reminiscencję nie cieszy się rok w rok z tego samego wazonika. Prawda ?
   A może by tak to zmienić ? Zrobić sobie, komuś niespodziankę i poznać jednak coś ciekawego ? Za naprawdę niewielkie pieniądze. Może to będzie wasza podstawa do późniejszych reminiscencji ? Spróbujcie – niech się stanie -

Nie bądź Mamoniem i wpadnij na:

/edit/ Możliwe jest, że ci czytelnicy punktupotrójnego którzy przyjdą na koncert wyróżnieni trzymaną w ręku gazetą (gazetką) zwinietą w rulonik, zostaną poczęstowani przez organizatora -  np. ciastkiem... Całkiem możliwe, zwłaszcza, że będzie to w Mikołajki... :)

3 komentarze:

  1. Niestety człowiek lubi nowości i ciągle za nimi goni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie przyjmując do wiadomości tego, że każda nowość ma jednak gdzieś swoje korzenie...

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz:
- jeśli masz stronę/bloga na innej platformie wybierz: "nazwa/adres URL'', gdzie w polu "nazwa" wpisujesz nazwę, w polu "URL" wklejasz adres strony/bloga. Jeśli nie posiadasz takowych - po prostu wpisz swój nick w polu "nazwa". Będzie miło zwracać się "po nazwie"
- jeśli wybierasz "Anonimowy" - na końcu komentarza wpisz swój nick.
Weryfikacja obrazkowa jest wyłączona. Dzięki za wpis.