poniedziałek, 20 listopada 2017

Budowa


Trzciniec, ul. Młodych Energetyków



  Mury pną się do góry. Wszyscy mamy nadzieję, że przed nami jeszcze kilkadziesiąt lat życiodajnej zamiany energii chemicznej neogenicznych cypryśników w napędzający ten świat uporządkowany strumień ładunków elektrycznych...

   Przycupnięte robotnicze domy z lat dwudziestych ubiegłego wieku wyglądają jakby makieta przy rosnącej wciąż w górę chłodni nowo powstającego bloku energetycznego. Za domkami szkoła szkoląca niegdyś kadry robotnicze dla Elektrowni, obecnie zamknięta.

 

 Trzciniec, listopad 2017

7 komentarzy:

  1. Ja od czasu do czasu snuję wizje co by się działo gdyby kończyły się zasoby i nie było zamiennego źródła które pokryje zapotrzebowanie. Nie napisałbym tego komentarza. To na początek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie napisałbym tego posta :)
      Źródła energii jakieś tam są alternatywne,ale czy pokryją zapotrzebowanie ? Nie sądzę, jest ono ogromne, coraz większe...

      Usuń
    2. Obecnie alternatywa nie pokryje zapotrzebowania. Najwyżej niewielki ułamek. Ale mnie zawsze zastanawia ile jeszcze w Ziemi jest paliw kopalnych i jak wyglądała by hałda węgla którą do tej pory zużyliśmy (licząc choćby samą Polskę). Bełchatów potrzebuje ok 100 tys ton dziennie. Po uruchomieniu nowego bloku jeszcze więcej. W Kozienicach i kilku innych elektrowniach też wybudowano nowe bloki. Zwykle ok 1000MW. To są ogromne ilości węgla. Dzień w dzień od lat.

      Usuń
    3. Mieszkam koło Bogatyni i pracuję w Turowie. Widzę i dziurę, i hałdę. Tyle przez kilkadziesiąt lat przerzucono. Ile jeszcze jest do przerzucenia - trudno powiedzieć. Alternatywą może być coś, czego jeszcze nie opanowaliśmy - może zimna fuzja ?

      Usuń
    4. W niej nadzieja. Zimna fuzja i samochody tylko elektryczne. Nowy lepszy świat.

      Usuń
    5. No dobra - a przemysł chemiczny ? Węglowodory ?
      Naprawdę, to sobie ciężko wyobrazić. Koniec świata jaki znamy.
      Dwa wieki wykorzystywania pary, wobec milionów lat tworzenia się paliw do tych maszyn. Tysiące lat cywilizacji człowieka wobec miliardów lat wieku Ziemi. Nasza bytność tutaj to mniej niż pstryknięcie palcem. Może takich bytności było już więcej ? Może końce świata już były ?
      Myślę, że gdyby postawić palec w dowolnym miejscu historii, to, zawsze "ciekawe czasy" są przed nami...

      Usuń
    6. Koniec węgla nie będzie tak dramatyczny jak koniec ropy. Chyba. Nie wiem czym można zastąpić plastik w takich ilościach jak obecnie się produkuje. Z jednej strony obecny świat to czas zasobowej rozpusty. Z drugiej między innymi to umożliwia nam tak szybki rozwój technologii - co może doprowadzi nas do lepszego i odnawialnego wykorzystywania zasobów. Jeśli to przyniesie koniec świata jaki znamy to dobrze!. Jeśli nie to klęska.

      Usuń

Dodając komentarz:
- jeśli masz stronę/bloga na innej platformie wybierz: "nazwa/adres URL'', gdzie w polu "nazwa" wpisujesz nazwę, w polu "URL" wklejasz adres strony/bloga. Jeśli nie posiadasz takowych - po prostu wpisz swój nick w polu "nazwa". Będzie miło zwracać się "po nazwie"
- jeśli wybierasz "Anonimowy" - na końcu komentarza wpisz swój nick.
Weryfikacja obrazkowa jest wyłączona. Dzięki za wpis.